Historia Bachórza

 

 

Z dziejów Bachórza.

 

Bachórz

 

Wieś położona w szerokiej dolinie Sanu, na Pogórzu Dynowskim. Badania archeologiczne potwierdzają istnienie w tym rejonie osadnictwa od epoki brązu po średniowiecze. Bachórz należał do dóbr Wapowskich, następnie Krasickich, Dunin-Borkowskich i w końcu Skrzyńskich. Skrzyńscy byli również właścicielami pobliskiego Nozdrzca, gdzie wznieśli okazały pałac, który, choć przebudowany, istnieje do dziś. Należały do nich także dobra w Gorlickiem, które pod koniec XIX wieku, za sprawą odkrycia bogatych złóż ropy naftowej, okazały się być prawdziwą żyłą złota. W Zagórzanach zbudowali Skrzyńscy pałac, otoczony wspaniałym parkiem z okazami wielosetletnich dębów. Budowla ta przechodziła różne koleje losu, ostatecznie jednak doczekała się nowego właściciela i remontu. Najbardziej znanym przedstawicielem rodu był Aleksander Skrzyński ( 1882 – 1931 ), prawnik, dyplomata, na początku XX wieku poseł austriacki w Watykanie. Pełniąc tę funkcję poznał Artura Rubinsteina i pomagał artyście, organizując mu koncerty we Włoszech. Po odzyskaniu niepodległości Aleksander Skrzyński wszedł w skład rządu Ignacego Paderewskiego. Był posłem Polski w Rumunii, następnie ministrem spraw zagranicznych, a w latach 1925-1926 sprawował urząd premiera polskiego rządu.

Na początku XIX wieku Skrzyńscy herbu Zaremba kupili dobra Bachórza Około 1820 roku Wincenty Skrzyński (1771 – 1850), jak pisze w pamiętnikach Ksawery Prek, „zbudował pałac i ogród założył ładny”. Była to okazała, klasycystyczna, piętrowa budowla, murowano-drewniana, nakryta dwuspadowym dachem. Gładkie ściany elewacji wschodniej i zachodniej dzieliły rzędy dużych, wielokwaterowych okien. Elewację południową, boczną poprzedzał wysoki portyk, składający się z trzech par kolumn, zwieńczony trójkątnym szczytem. Wyrazistym akcentem architektonicznym od strony zachodniej był szeroki taras na poziomie piętra. Otoczenie dworu stanowił ogród, powstały pod koniec XVIII wieku. Skrzyńscy postanowili założyć park krajobrazowy, wykorzystując elementy ogrodu. Park zaprojektował w 1835 roku znany wówczas i bardzo ceniony planista – ogrodnik Wojciech Stęczyński. Stary drzewostan, wzbogacony o egzotyczne gatunki, otaczał całe założenie dworskie. Pośród szpalerów lip, dębów, grabowych alejek wiły się, spadające kaskadami w kierunku stawów wartkie strumyki, a za kurtyną drzew rozciągały się pola i łąki.

Wincenty Skrzyński gromadził w swoim dworze stylowe meble, wyposażenie, dzieła sztuki, pamiątki rodzinne. Podczas rabacji galicyjskiej w 1846 roku chłopi napadli na dwór, wykorzystując nieobecność właścicieli. Według Preka „tłuszcza wytłukła tam wszystko, powydzierała podłogi”. Oddział żołnierzy austriackich, wysłany do uśmierzenia rebelii, zatrzymał rabusiów w Dynowie, a że nie chcieli oddać łupów, doszło do starcia, w którym zabito trzech uczestników napadu. Ich przywódcę schwytano i wychłostano publicznie na dynowskim rynku. Niestety, większości zrabowanych w Bachórzu rzeczy nie udało się odzyskać. Niebawem Skrzyńscy odrestaurowali obiekt, urządzili na nowo wnętrza, zebrali z czasem cenny księgozbiór, kolekcję zabytkowych przedmiotów i obrazów znanych polskich i europejskich malarzy, m.in. Bacciarellego. Litografia M, B. Stęczyńskiego, wykonana około 1847 roku ukazuje dwór od krótszej strony elewacji frontowej, poprzedzonej kolumnadą, stojący w głębi rozległego parku krajobrazowego. Między dworem i drogą rozciągał się szeroki trawnik.

W pobliżu pałacu wzniesiono dwie oficyny, w których znajdowały się pokoje gościnne i administracyjne. We wschodniej części założenia, poza parkiem, zbudowano obiekty gospodarcze: stajnie, spichlerz, stodoły, obory.

Właściciele majątku ziemskiego byli wzorowymi gospodarzami – w 1866 roku, wyhodowana w Bachórzu dorodna pszenica prezentowana była na wystawie rolniczej w Paryżu, o czym informowała z satysfakcją galicyjska prasa.

Po Wincentym w majątku gospodarował jego wnuk Zdzisław, ożeniony z Celestyną Dunin-Borkowską herbu Łabędź. Kiedy zmarł przedwcześnie posiadłość objął jego najstarszy syn Władysław Skrzyński (1873- 1937). Był on człowiekiem wszechstronnie wykształconym, działaczem społecznym i politykiem. Wykształconym. Pracował w austriackich placówkach dyplomatycznych w Hadze, Bernie i Brukseli. W II RP pełnił krótko funkcję wiceministra spraw zagranicznych, a od 1924 roku, aż do śmierci, ambasadora RP przy Watykanie. Brał udział w przygotowaniu konkordatu ze stolicą apostolską, podpisanego w 1925 roku. Zmarł w Rzymie w 1937 roku, a w 1938 jego ciało przewieziono do Polski i złożono w rodzinnym grobowcu w Bachórzu..

W 1914 roku Bachórz zajęli Rosjanie. Żołnierze splądrowali dwór, a na koniec podpalili go. Ogień zniszczył budowlę i całe jej wyposażenie. Po przejściu frontu w 1915 roku i odrzuceniu wojsk rosyjskich poza granice Galicji, Skrzyńscy wrócili do Bachórza. Po dworze pozostały zgliszcza, więc zamieszkali w ocalałych, XIX – wiecznych oficynach. Z zamiaru odbudowy dworu zrezygnowali. Wznieśli natomiast, w położonej naprzeciwko zabudowań dworskich, malowniczej kępie dębów i lip w dolinie Sanu, zwanej Dębiną lub Gajem, rodzinny grobowiec. Usypano nad nim ziemny kopiec. Do grobowca prowadziła cienista aleja. Do tej pory zmarłych chowano w podziemnej krypcie kościoła parafialnego w Harcie. W 1929 roku ich trumny przeniesiono do Dębiny. W bachórskiej posiadłości mieszkał jeden z kuzynów właściciela. Po przebytej chorobie cierpiał na niedowład kończyn, nie mógł chodzić. Był zapalonym numizmatykiem, sprowadzał okazy monet z całej Europy. Zgromadził ogromną kolekcję. Kiedy zmarł przedwcześnie, jego ciało złożono w dębowej trumnie, tę zaś umieszczono w większej, metalowej. Wolną przestrzeń między trumnami wypełniono zbiorami zmarłego. Spoczął w rodzinnym grobowcu. W 1944 roku Bachórz zajęła Armia Radziecka, a ostatnia właścicielka posiadłości, Maria hr. Borkowska opuściła Bachórz i już do niego nie wróciła. Żołnierze ograbili oficyny, zniszczyli ich wyposażenie, splądrowali również grobowiec w Dębinie i porozbijali trumny. Znaleźli oczywiście monety i zrabowali je. Nieliczne, zgubione podczas penetrowania grobowca okazy znajdowano w późniejszych latach w sąsiedztwie Dębiny. W wyniku reformy rolnej dobra Skrzyńskich przeszły w ręce państwa, a w zabudowaniach dworskich zaczął gospodarzyć PGR. Jego biura ulokowano w jednej z oficyn.

Szukaj
Linki